Święto ulicy Niecałej Kalisz 2021

Święto Ulicy Niecałej 2021
4 września 2021 roku w Kaliszu, już po raz dziewiąty odbyła się impreza plenerowa pod nazwą Święto Ulicy Niecałej. Raz w roku ul. Niecała zamienia się w deptak, chętnie odwiedzany przez mieszkańców Kalisza i okolic.
Na zaproszenie restauratorów Margoty i Cezarego Suszyńskich – właścicieli Komoda Club Residence, na ul. Niecałą przybywają co roku pasjonaci. Można tutaj spotkać twórców, rzemieślników, rękodzielników, wytwórców, artystów, kolekcjonerów, którzy sprzedają, pokazują, popularyzują swoje wyroby i zbiory. Z reguły są to osoby potrafiące barwnie opowiadać o swojej pasji.
Jak co roku na scenie ustawionej na wprost „Komody” występowali artyści, grający i śpiewający. Na zakończenie dnia wystąpił p.Wojciech Dąbrowski z Warszawy, który zgromadzonych na ulicy Niecałej czarował znanymi szlagierami z okresu międzywojennego.
Sporo osób odwiedzających ulicę Niecałą, przebiera się w stroje sprzed lat, wprowadzając szczególny, nieco anachroniczny, dawny klimat, roztaczając swego rodzaju wspomnień czar.
Prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010 – Maciej Maciejewski od kilku lat odwiedza ul. Niecałą, by popularyzować fajczarstwo i kolekcjonerstwo. Ponieważ organizator – Czarek Suszyński zaproponował, by coroczne stoisko zamienić w kącik fajczarski, udało się wyciągnąć z lokalu stół i dwa fotele. W tym roku do Macieja i jego fajek dołączył Kuba Balcerzak ze swoimi starymi, fabrycznie zamkniętymi opakowaniami tytoniu fajkowego. Kiedy akurat nie opowiadali zainteresowanym o swoich zbiorach, przez krótkie chwile w fotelach, przy odpowiednio prezentujący się stoliku, mogli delektować się fajkowym dymem. Pomysł z kącikiem fajkowym w takiej formie, niewątpliwie podobał się odwiedzającym ul. Niecałą. Ludzie uśmiechali się, komentowali, często podchodzili, by oglądać fajczarskie zbiory. Fajowe stoisko odwiedzane jest także przez członków klubu, ale nie tylko. Kilka lat wstecz, podczas Świętą Ulicy Niecałej, fajczarzy Z KOKF2010 odwiedzili Iwona i Julian Drabentowie z Konina i Paweł Nowakowski z Poznania.
Prezydent KOKF2010 liczy na to, że z czasem jego aktywność zaowocuje poszerzeniem klubu, czy zdobyciem nowych przedmiotów do zbiorów.
Co niezmiernie ważne, Święto Ulicy Niecałej, jest największą tego typu imprezą w Kaliszu, która w żaden sposób nie jest dotowana przez miasto. Cezary Suszyński zapewnia możliwość przybycia wszystkim zainteresowanym, którzy w swoim zakresie kreują stoiska. Jedynie miejsca są wyznaczone – czego pilnują pracownicy organizatora. A wszystko odbywa się w spokoju, z uśmiechem i wzajemną życzliwością.
Poniżej linki do stron z relacjami ze Świeta ulicy Niecałej
Link do zdjęć ze Święta ulicy Niecałej 2021 na naszej stronie
https://calisia.pl/wielkie-swieto-ulicy-niecalej-po-prostu-przyjdz-duzo-zdjec,52442
https://kalisz.naszemiasto.pl/swieto-ulicy-niecalej-w-kaliszu-po-raz-dziewiaty-zdjecia/ar/c1-8438911
https://www.eska.pl/kalisz/galeria/swieto-ulicy-niecalej/gg-nH8C-3xwj-oLeA/gp-1weC-tw2a-BGgZ
https://zyciekalisza.pl/artykul/swieto-ulicy-niecalej/1215083

Maciej Maciejewski
prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki 2010

XVI Święto Fajki w Przemyślu i XXII Święto Bractwa Bróg


XXII Święto Bractwa Bróg.

W sobotę 26 czerwca 2021r. fajczarze z Polski zjechali w gościnne progi Pracowni Fajek Bróg w podprzemyskim Ostrowie. Pierwsze co wyraźnie rzucało się w oczy, to powrót do czasu sprzed pandemicznych obostrzeń. Spotkanie przypominało te z 2019 roku, w odróżnieniu od spotkania zeszłorocznego, gdzie przyjechało niewielu fajczarzy. Ale wracamy i to w pięknym stylu.
Wchodząc na włości Zbyszka, goście kupowali losy i co najważniejsze, każdy los był wygrany. Całość zgromadzonych pieniędzy trafiała do puli zbiórki charytatywnej. W kolejnym kroku fajczarze i sympatycy ruchu fajkowego szczepieni byli „Sputnikiem 5” (z kielicha), witali gospodarza, brogowych pracowników i wcześniej zgromadzonych gości, by dojść pomiędzy stołami do miejsca, gdzie sami oddawali fanty na aukcję charytatywną.
Choć pogoda zaskoczyła nas deszczem – przez moment nawet ulewą – powoli zaczęło się przecierać. Pogoda nie popsuła świątecznego nastroju. Po prostu grill został na chwilę przeniesiony pod wiatę … i to wszystko, fajczarze wciąż się bawili.
Przyszedł czas na charytatywne zapalenie tytoniu w świątecznych fajeczkach. Triumfatorem konkursu XXII Święta Bractwa Bróg został Michał Perczyński z Klubu Fajkowo-Cygarowego im. S. Holmesa. Pieniądze zebrane za wpisowe na konkurs trafiły do puli wraz z pieniędzmi z losów.
No i zaczęła się aukcja podczas której fajczarze i sympatycy szeroko otwierali swoje portfele. Licytowano wszystko, od wyrobów własnych po przemysłówkę. Efektem loterii, konkursu i aukcji, było zebranie kwoty 11385 złotych. Pieniądze zostaną jak zwykle przekazane dzieciakom pokrzywdzonym przez los. Trzeba ciągle i wciąż o tym przypominać i chwalić Zbyszka Bednarczyka, za jego świetną inicjatywę.
Wśród atrakcji tych zaplanowanych, jak i niezaplanowanych wymienić można grillowane kiełbaski i kiszeczki, na stołach pyszniące się precelki i korzenne serduszka, piwo „z kija” i przeciąganie liny Pracownia Bróg kontra fajczarze, tańce na parkingu i recital Małgosi oraz Szymona z Krakowa, przy akompaniamencie grającego na flecie Michała Perczyńskiego , a pod batutą Rysia Konarskiego.
Spotkanie u Zbyszka trwało do późnej nocy, ale jak podają źródła, niektórzy fajczarze dotarli na swoje kwatery dopiero wcześnie rano.
Należy się cieszyć, że powoli wracamy do normalności (miejmy taką nadzieję) i możemy w miarę swobodnie spotykać się z Przyjaciółmi.
A nazajutrz … i to już zupełnie inna historia.

————————————-
XVI Święto Fajki – Podhalańskie.

W niedzielę 27 czerwca 2021r. od rana można było spotkać spacerujących po Przemyślu fajczarzy z osobami towarzyszącymi, przynajmniej tych, którzy w porę się ewakuowali z Pracowni Bróg, inni odsypiali, by około południa pojawić się w okolicach Rynku, gdzie czekały stragany, na których między innymi pyszniły się fajki. Och, prawdziwa gratka dla fajczarzy – kupowanie wprost od producenta. Oglądanie, macanie, targowanie, kupowanie, zamawianie … ech dobrze, że fajkarze są wśród nas i nie musimy polegać jedynie na obcych wyrobach.
Ale nie samym kupowaniem człowiek żyje, była okazja spotkać tych dawno niewidzianych znajomych, jak i nowych w naszej rodzinie fajczarzy. Czas płynął bardzo szybko i ani się spostrzeżono, gdy trzeba było zaczynać zmagania w konkursie o tytuł „Króla fajki 2021”.
Konkurs zaplanowany na godzinę 14.00 jak to zwykle bywa leciutko się opóźnił, ale organizatorzy zadbali, by przemarsz fajczarzy i fajkarzy rozpoczął się o czasie. Nie żeby tytoniu było mało, ale za to był „łatwopalny”. Faktem jest, że do konkursu przystąpiło 51 fajczarzy w tym 3 Panie. Wśród nich znajdowało się wielu zwycięzców konkursów fajczarskich, fajczarzy mających za sobą palenia powyżej 2 godzin. Tymczasem palenie konkursowe skończyło się po 1:10:01! Na pewno nie była to wina fajki, choć ta wydawać się mogła pancerna, okuta metalem toczonym ze stalowych kęsów i ozdobiona zawołaniem Podhalańczyków „jakby co, kieby co, kany co, abo co, to my som”. Prawdopodobnie w obróbce komputerowej wkradł się błąd i miast widnieć … kieby …, pojawiło się na fajce … kiedy …, ale to podkreśliło jeszcze bardziej indywidualność tej fajki.
Kto zdobył tytuł „Króla fajki”? Nie chwaląc się jam to uczynił i to trzeci raz z rzędu. Drugi był triumfator konkursu z dnia poprzedniego – Michał Perczyński z KFC i m.S.Holmesa z Warszawy. Trzecie miejsce zajął Wiesław Ratajek z PC Szczytna. Tuż za podium uplasował się Julian Drabent z Konińskiego Klubu Fajki. Zaraz za Julianem – na piątym miejscu – konkurs ukończył drugi z członków KOKF2010 – Sławek Mielcarek, co szczególnie ucieszyło trzykrotnego „Króla fajki”.
Po zakończonym konkursie wolnego palenia w fajce – tym razem szybkiego raczej – sformowano korowód prowadzony przez Przemisię w towarzystwie „Szwejka” i Górala oraz młodzieżową orkiestrę dętą AVANTI. Za orkiestrą maszerowali: organizator, prezydent Przemyskiego Klubu Fajki – Zbyszek Bednarczyk, stary/nowy „Król fajki” – Maciej Maciejewski, Szef Sztabu 21 Brygady Strzelców Pohalańskich – ppłk Marcin Dusza, Zastępca Prezydenta Miasta – Bogusław Świeży i Sekretarz Miasta – Dariusz Łapa. Dalej szli przedstawiciele Cechu Rzemiosł Różnych, w końcu fajkarze i fajczarze z różnych klubów. Wymienieni z nazwiska „oficjele” dokonali otwarcia Święta Fajki, poprzez rozpalenie ławeczki fajki przy Muzeum Dzwonów i Fajek. Po ciepłych słowach skierowanych do fajowej braci jak i zgromadzonej gawiedzi, pochód sformowano na nowo i pomaszerowano do Rynku.
Podczas, gdy mieszkańcy Przemyśla i turyści bawili się na płycie Rynku oglądając występy na scenie, uczestnicy Święta Fajki udali się do pizzerii SANówa, gdzie wcześniej zmagali się z fajką i tytoniem. Tam posilali ciało oraz odbierali dyplomy i nagrody.
O godzinie 18.30 na scenie pojawił się tron – krzesło Prezydenta Przemyśla, Zbyszek Bednarczyk, Bogusław Świeży, Marcin Dusza oraz Maciej Maciejewski. Nieco zabawnie musiało wyglądać zdetronizowanie „Króla fajki 2020” – Macieja Maciejewskiego i koronowanie nowego „Króla fajki 2021” – Macieja Maciejewskiego.
Później już tylko zabawa do nocy. W podziemiu SANówy biesiadowano do późna, ciesząc się swoją obecnością, jadłem i napitkiem. Na scenie lokalu występował Paweł Gąsior, reprezentujący spory repertuar polskiej muzyki, a gdy na chwilę schodził ze sceny, jego miejsce zajmował Jacek Plisak, Henry i Matys Worobcowie, lub Szymon Ligaj.
Kolejne Święto Fajki za nami. Rozpoczął się trzeci rok władania Macieja nad fajowym ludem. Oby był lepszy niż poprzednie lata, by króla Maciusia I/II/III nie kojarzono jedynie z covidem. Na pewno tegoroczne Święto Fajki przypominało to sprzed pandemii, czyli szybko się odradzamy, bo potrafimy się zorganizować i cieszyć się spotkaniami z przyjaciółmi od fajki. Przemyślu widzimy się znów za rok!

Fajkowy ekshibicjonizm

Kiedy idziemy ulicą z fajką w zębach, napotykamy ciekawe spojrzenia przechodniów, czasami delikatny uśmieszek, bywa też, że padnie mniej lub bardziej przychylny komentarz. Jest to dowód, że fajka wciąż cieszy się zainteresowaniem. Rzadko bywa to zainteresowanie paleniem, częściej fajka jawi się jako ciekawostka z przeszłości.
Wciąż spotykamy się z różnymi przedmiotami, których już nie potrafimy nazwać, nie wiemy czemu dany przedmiot służył. Na szczęście większość społeczeństwa – z wyłączeniem małych dzieci – wie czym jest fajka i jakie jest jej przeznaczenie. Oczywiście zdarzają się maluchy, które miały okazję zobaczyć fajkę chociażby w niektórych bajkach. Widziały na przykład ćmiącego fajkę Włóczykija z Doliny Muminków.
Czynni fajczarze, jako osoby ceniące sobie piękno formy i materiału, zaciekawione historią przedmiotu jakim jest fajka, gromadzą kolejne fajeczki w swoich zbiorach. Oczywiście zdarzają się osoby, które nie korzystają z fajki, lecz stanowi ona dla nich na tyle ciekawy przedmiot, że również decydują się na jego kolekcjonowanie. W większości przypadków, zbiór fajek cieszy jedynie oko i serce samego zbieracza, ewentualnie przyjaciół odwiedzających jego dom. Z rzadka fajka trafia na wystawę, która jest ogólnodostępną dla szerszej publiczności. Dlatego powinniśmy cieszyć się, że Przemyśl dysponuje obiektem – Muzeum Dzwonów i Fajek – w którym możemy obejrzeć wystawę stałą obiektów związanych z fajkarstwem przemyskim, jak również wystawy czasowe, złożone z eksponatów dostarczanych przez naszych najwybitniejszych kolekcjonerów. W wielu muzeach eksponuje się fajki, zgromadzone dla urozmaicenia palarni, w innych fajki wydobyte w trakcie badań archeologicznych. Zazwyczaj osoby palące fajkę zwracają uwagę na takie sale, jednakże większość zwiedzających po prostu przechodzi przez te sale, bez większej refleksji. A może nie ma osób mogących w sposób zajmujący opowiedzieć o ekspozycji?
Od kilku już lat prezydent Kalisko-Ostrowskiego Klubu Fajki – Maciej Maciejewski, stara się „wyjść z fajką do ludzi”. Uczestniczy w corocznie odbywających się imprezach, jak Święto Ulicy Niecałej w Kaliszu, Ostrowskim Dniu Kolekcjonera, Dniach Modelarza i Pasjonata, które odbywały się wcześniej w hali Arena w Kaliszu, a obecnie w Opatówku, czy też w Pleszewskich Spotkaniach Kolekcjonerskich. Warto zauważyć, że pierwsza z wymienionych imprez, jest wydarzeniem całkowicie finansowanym przez właścicieli restauracji-hotelu „Komoda Club Residence” w Kaliszu, a osoby uczestniczące w wydarzeniu same przygotowują swoje stoiska, wspomagając w ten sposób starania organizatorów. Fajka okazała się dla „Komody” na tyle ciekawym obiektem, że już w czerwcu Maciej odbiera telefon, przypominający i zapraszający na wrześniową imprezę. Święto Ulicy Niecałej jest skierowane do mieszkańców Kalisza, którzy mogą nie tylko oglądać zbiory przedstawiane przez kolekcjonerów, kupować oferowane przez rzemieślników wyroby, ale także uczestniczyć w wydarzeniu, spacerując po ul. Niecałej w przebraniach z epoki (zazwyczaj z XIX i początku XX wieku), biorąc udział w konkursach: na najlepsze przebranie, czy na piosenkę retro.
Maciej jest członkiem ostrowskiego Stowarzyszenia „Ocalić od zapomnienia” i jego członu jakim jest Klub Kolekcjonera. W związku z tym, przedstawia swoje zbiory podczas Ostrowskiego Dnia Kolekcjonera organizowanego przez Stowarzyszenie, jak również w imprezach, w których prezentowane jest samo Stowarzyszenie. Ostrowski Dzień Kolekcjonera jest imprezą cykliczną, odbywającą się w Ostrowskim Centrum Kultury lub w budynku dawnej Synagogi, dzięki finansowej pomocy Stowarzyszenia Fundusz Grantowy Dobrego Sąsiedztwa dla Ostrowa Wielkopolskiego. Impreza rozwija się, co roku przybywa wystawców i jest szansa, by stała się jedną z ważniejszych imprez w regionie.
Kolejną z imprez jakie odwiedza Maciej promując fajczarskie kolekcjonerstwo, były Kaliskie Dni Modelarza i Pasjonata, które do ubiegłego roku odbywały się w kaliskiej Hali Arena, a od tego roku pod nazwą Dni Modelarza i Pasjonata zostały przeniesione do pobliskiego Opatówka. Zmiana spowodowana została odmową dalszego wsparcia ze strony władz Kalisza (ponoć impreza nie cieszyła się zainteresowaniem – chociaż każdego roku wystawę odwiedzało 12000 – 15000 zwiedzających.). W Kaliszu była to duża impreza gromadząca modelarzy i pasjonatów z całego kraju. Duży parking przy Hali Arena pozwalał organizatorom na zorganizowanie dodatkowych atrakcji (pokazy Straży Pożarnej, Jednostek Wojskowych czy grup rekonstruktorskich wraz z pojazdami). W Opatówku z powodu mniejszej powierzchni wystawienniczej, organizatorzy nie mogli przyjąć wszystkich zgłoszeń napływających od wystawców … ale miejsce dla fajki się znalazło.
Ostatnią z imprez w regionie, jakie odwiedza Maciej, są Pleszewskie Spotkania Kolekcjonerskie. Duża hala sportowa przy jednej ze szkół, pozwala na zgromadzenie około 90 wystawców i jest jeszcze miejsce na występy artystyczne, czy warsztaty dla dzieciaków odwiedzających imprezę. Wystawcy przyjeżdżający do Pleszewa mają zapewniony posiłek (podobnie było w Kaliszu).
Tak na chwilę obecną wygląda kalendarz imprez, odwiedzanych corocznie przez Macieja. A jak na tych imprezach prezentuje się fajka? Według organizatorów jest na tyle ciekawym, „innym” przedmiotem kolekcjonerskim, że zawsze znajdują dla niej miejsce.
A co ze zwiedzającymi? Niemal w 100% przypadków wygląda to w następujący sposób: ojciec rodziny przechodzi obok fajek, zerkając na nie z ukosa, za nim idzie matka z dzieckiem. Dzieciak zwraca się do matki, ciągnąc ją za rękę w kierunku fajek – „mamo a co to jest?” – rzadziej „o mamo patrz, fajki!”. W tym momencie wraca ojciec i energicznie odciągając brzdąca od stoiska mówi – „to nie dla dzieci”. Matka – „ale zobacz jakie to ładne, a ta rzeźbiona głowa, jaka cudna”. Dobrze, gdy wśród wystawianych fajek, leży również fajka do puszczania baniek mydlanych, pozwala ona łatwiej nawiązać kontakt. Zasadniczo wystarcza samo zainteresowanie ze strony matki (ojciec przez jakiś czas stoi naburmuszony z boku). Kobiety zazwyczaj zadają masę pytań, doprecyzowujących każdy szczegół. Maciej stara się odpowiadać na zadawane pytania w sposób wyczerpujący, jednocześnie kierując rozmowę na tory związane bezpośrednio z tematem wystawy ( w ubiegłym roku – z okazji 100lecia odzyskania niepodległości – była to „Fajka polska”, w tym roku „Historia fajki”). Opowiadanie o konkretnej wystawianej fajce, wtrącanie anegdot, podpieranie się opracowaniami graficznymi i prezentacjami multimedialnymi, ale przede wszystkim sposób opowiadania powoduje, że z pierwszej trójki zwiedzających, wokół stołu z fajkami zaczyna się zbierać grupka, złożona nawet z kilkunastu osób. Często zwiedzający wystawę mówią o przodkach, którzy palili fajkę, zdarza się, że wspominają znajomych fajczarzy, których Maciej znał (śp. Janusz Molski) lub zna (Jan Piasecki, Bogdan Adamowicz). Część zwiedzających odwiedza Macieja co rok, pragnąc pogłębić swoją wiedzę o fajkach. Choćby dla takich chwil warto wychodzić z fajką poza domowe pielesze.
W2020 roku prawdopodobnie przybędą kolejne wystawy. Maciej już został zaproszony na wystawę starych samochodów i zegarków do Gołuchowa (na pewno pojedzie tam fajka Bentley), jest również wstępne zaproszenie na imprezę organizowaną przez Centrum Organizacji Pozarządowych w Kaliszu – tam Maciej reprezentowałby Kalisko-Ostrowski Klub Fajki 2010.

Album zdjęć ilustrujących artykuł Macieja Maciejewskiego w naszych Fotogaleriach

Lub na googlach https://photos.app.goo.gl/U2zDWLDhqw4RAnvw5

Święto Fajki Przemyśl 2019

Ostatni weekend czerwca 2019 roku upłynął w Przemyślu pod znakiem fajki. Była to już XIV edycja Święta Fajki, tym razem „Zaczarowana”.
Pierwsi goście spotkali się już w sobotę 29 czerwca br. na terenie Pracowni Mr.Bróg, świętując 20. Fajowe Święto Bróg. Jak zwykle dobrej zabawie fajkarzy, fajczarzy oraz zaproszonych gości, przyświecał szczytny cel, jakim jest pomoc potrzebującym. Zgromadzeni raczyli się jadłem, napitkiem i własnym towarzystwem oraz otwierali swoje serca i portfele. W tym roku pieniądze zebrane z loterii, z aukcji fantów dostarczonych przez gości oraz wpisowego za konkurs wolnego palenia w fajce, przeznaczono na wspomożenie małej Gabrysi w jej zmaganiach z rakiem. Czytaj więcej